„Mamo, źle się czuję…” czyli dlaczego warto zadbać o prawidłowy poziom wilgotności

clev2 rotator

Organizm dziecka wymaga o wiele więcej troski niż dorosłego. Delikatniejsza skóra, niewykształcony system odpornościowy, w wiele mniejsza powierzchnia błon śluzowych sprawiają, że znacznie łatwiej ulega infekcjom wynikającym z przesuszenia powietrza. Dotyczy to zwłaszcza niemowląt, które w czasie ciąży przebywały przecież stale w wodach płodowych. Po przyjściu na świat nagle ich ciało musi radzić sobie z zanieczyszczonym i często suchym powietrzem. Co robić?

Objawy zbyt suchego powietrza

Objawy zbyt suchego powietrza są łatwe do zauważenia. Maluszek często zaczyna głośno sapać, oddycha przez usta, a jego skóra staje się podrażniona, swędzi i piecze.

  • Niemowlę ma trudności z oddychaniem przez nosek i charakterystycznie „sapie”, ponieważ jego nosek od środka wypełniony tysiącem malutki rzęsek pełniących rolę naturalnych filtrów, które zatykają się pod wpływem zanieczyszczeń i suchości powietrza. Dorośli też są wyposażeni w taki filtr, który działa lepiej ponieważ najzwyczajniej w świecie… ma większą powierzchnię. Filtr ten ma za zadanie chronić organizm przed bakteriami i zanieczyszczeniami – rzęski poruszając si, oczyszczają powietrze wpadające do płuc malca.
  • Jeśli powietrze jest brudne automatycznie błona śluzowa zaczyna produkować więcej śluzu, zatykając nos dziecka.
  • Jeśli powietrze jest zbyt suche, błona śluzowa przestaje „wyrabiać”, dziecko ma uczucie zatkanego noska, ochronna flora bakteryjna żyjąca w wilgoci jest powoli wyniszczana, a do organizmu dociera o wiele więcej bakterii i wirusów niż przy normalnym pozio9mie wilgoci. Dziecko nie tylko zaczyna oddychać tylko ustami, ale też zapada na infekcję górnych dróg oddechowych.
  • Wysuszona skóra także staje się łatwym łupem dla szkodliwych mikroorganizmów, choć tym przypadku przyczyną bywa nie tylko zbyt wysuszone powietrze, ale też zbyt długie kąpiele, twarda woda lub niewłaściwe kosmetyki.

Czynności zapobiegawcze

Przede wszystkim należy zadbać o to, by poziom wilgotności w mieszkaniu był optymalny, co oznacza między 40 a 60% wilgotności powietrza. Jeśli poziom ten jest za niski lub za wysoki, zawsze kończy się to dolegliwościami, które u niemowląt i dzieci kończą się najczęściej różnego typu „klasycznymi” chorobami, jak zapalenie oskrzeli, przeziębienie itp.

Nawilżenie powietrza nie powinno przysporzyć szczególnego trudu. Można zaopatrzyć się w elektroniczny nawilżacz powietrza, najlepiej taki, który przy okazji ma właściwości filtrujące. Dostępne są nawilżacze z wygodnym higrometrem, który sprawdza poziom wilgoci, by nie przekroczył on wymaganego poziomu (zbyt dużo wilgoci w powietrzu też nie jest wskazane)

Warto też:

  • zadbać o częste wietrzenie mieszkania,
  • nie pozwalać by temperatura w powietrzu była wyższa niż 20-22 stopnie Celsjusza,
  • zaopatrzyć się w odpowiednią ilość roślin (uważać trzeba, by nie były trujące, jak np. ozdobna difenbachia),
  • kontrolować długość kąpieli dziecka – mimo że są przyjemne i relaksują, wysuszają skórę.

Możliwość komentowania jest wyłączona.